|
Blog > Komentarze do wpisu
Milewicz całkiem legalna
Ewa Milewicz ogłosiła na swoim blogu, że nie złoży oświadczenia lustracyjnego. Ta deklaracja wywołała wielkie oburzenie części dziennikarzy, którzy uznali, że Ewa chce stanąć ponad prawem. Tymczasem ten zarzut można łatwo obalić. Najgłośniej potępiał Ewę redaktor naczelny Dziennika Robert Krasowski. Ale gdy w Tok FM Kuba Janiszewski zapytał go, co on jako szef redakcji zrobi z dziennikarzami, którzy odmówią złożenia oświadczenia, zapadło milczenie. Potem Krasowski niejasno tłumaczył, że on nic nie zrobi, ten dziennikarz dalej będzie pisał, i niech już IPN martwi się co z tym fantem zrobić. Drogi Robercie, moim zdaniem chcesz złamać prawo. Ustawa nakazuje Ci, byś nie publikował tekstów takiej czarnej owcy, a IPN nie ma tu nic do rzeczy. czwartek, 08 marca 2007, dominika.wielowieyska
Komentarze
qba841
2007/03/08 09:33:20
Dokładnie tak państwo nie może blokować czytelnikowi kogo chce czytać. Dla mnie Ewa Milewicz nie stanie się bardziej wiarygodna tylko dlatego że złożyła oświadczenie lustracyjne. Jej teksty bronią się same.
2007/03/08 10:06:19
Absolutne nie ma Pani racji (podobnie jak pani Milewicz). Dziennikarzom za niezłożenie oświadczenia nie grożą żadne sankcje, ponieważ zwrot z ustawy o utracie wykonywanej funkcji wobec nich nie ma żadnej treści prawnej. Dziennikarz nie może utracic swojej funkcji, ponieważ jego zawód polega na tworzeniu artykułów i tak długo jak długo znajdą się czytelnicy chętni do ich czytania i wydawcy chętnie do ich publikowania, tak długo brak oświadczenia nie bedzie miał żadnego znaczenia. Równie dobrze w ustawie mogliby się znaleźć poeci i kompozytorzy, ktorym też nie można zakazać tworzenia, podobnie jak w demokratycznym kraju nie mozna ludziom zakazać zapoznawania się z ich utworami.
Na marginesie dodam, że Agora może mieć pewien problem, ponieważ za niewezwanie do złożenia oświadczeń też nic nie grozi ( a bez wezwania nie ma terminu do złożenia oświadczenia), a zatem cały koncern może wykazać się obywatelskim nieposłuszeństwem. Tak szzcerze mówiąc, dla przecinwików lustracji taka ustawa to wielki prezent, bo liczba absurdów, luk i niedorzeczności w niej zawartych może ostatecznie skompromitować idee jakiejkolwiek lustracji na długie lata. 2007/03/08 11:25:37
@ich1: twierdzisz, ze nia ma skutkow prawnych dla osoby ktora nie zlozy oswiadczenia lustracyjnego i redakcji, ktora nie zazada tego od swoich dziennikarzy. czy mozesz przytoczyc art. na podstawie ktorego wyciagasz taki wniosek?
2007/03/08 17:00:38
Składania oświadczeń dotyczą, o ile się zorienotwałem, dwa przepisy w nowej ustawie:
Art. 56. 1. Osoba urodzona przed dniem 1 sierpnia 1972 r., która w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy pełni funkcję publiczną wymienioną w art. 4, ma obowiązek złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, w terminie jednego miesiąca od dnia doręczenia powiadomienia, o którym mowa w ust. 2. 2. Właściwy organ, o którym mowa w art. 8, w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, powiadamia osobę, o której mowa w ust. 1, o obowiązku przedłożenia temu organowi oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, oraz informuje o skutku niedopełnienia tego obowiązku, z zastrzeżeniem ust. 2a. 2a. W stosunku do osób pełniących funkcje organu lub członka organu jednostki samorządu terytorialnego lub organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, pochodzących z wyborów powszechnych, organem właściwym do dokonania czynności, o których mowa w ust. 2, jest wojewoda. 3. W stosunku do osób, o których mowa w ust. 1, jeżeli pełnią więcej niż jedną funkcję publiczną wymienioną w art. 4, obowiązek złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, uznaje się za spełniony, jeżeli złożą one to oświadczenie jednemu z organów właściwych do przedłożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 8. Pozostałym organom właściwym należy przedłożyć informację, o której mowa w art. 7 ust. 3a. 4. Osoba, która po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy nadal kandyduje lub ubiega się o objęcie funkcji publicznej, wymienionej w art. 4, ma obowiązek złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, przed objęciem tej funkcji. Art. 57. 1. W przypadku niezłożenia w terminie oświadczenia lustracyjnego przez osobę, zobowiązaną do jego złożenia na podstawie art. 56 ust. 1, następuje skutek określony w art. 21e ust. 1. 2. Pozbawienie funkcji publicznej osoby, o której mowa w ust. 1, następuje z mocy prawa z dniem, w którym upłynął termin do złożenia oświadczenia. Fakt pozbawienia funkcji publicznej stwierdza podmiot właściwy w sprawie pozbawienia lub stwierdzenia wygaśnięcia funkcji publicznej. 3. Przepisy ust. 1 i 2 nie mają zastosowania do sędziego, który w przypadku niezłożenia oświadczenia w terminie, podlega w tym zakresie sądownictwu dyscyplinarnemu. Za niezłożenie przez sędziego oświadczenia, sąd dyscyplinarny orzeka karę złożenia sędziego z urzędu. Przepisów o przedawnieniu w postępowaniu dyscyplinarnym nie stosuje się. 4. Z żądaniem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w sprawach określonych w ust. 3, występują podmioty, o których mowa w art. 114 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych. Żaden z nich nie wprowadza żadnej sankcji ani terminu do wezwania do złożenia oświadczeń. Wobec wielu podmiotów trudno sobie taką sankcję w ogole wyobrazić- czy kiedy Państwowa Komisja Wyborcza albo Krajowa Rada Doradców Podatkowych nie wezwie do złożenia oświadczeń to zostaną rozwiązane? Poza tym nie ma terminu do wezwania - można sobie wybrazić, że dany pracodawca powie, ze wezwie swoich pracowników, ale po orzeczeniu TK w tej sprawie. I co można mu zrobić? Możliwe, ze coś przeoczyłem, bo ustawa jest mało czytelna, ale nie sądzę. Będę wdzięczny za wykazanie, że się mylę. 2007/03/08 17:32:54
Pisze na ten temat w moim dzisiejszym blogu w www.salon24.pl - pozwalam sobie polecic moj wpis, Pani Dominiko. Pozdrawiam, WS
2007/03/08 18:01:42
obawiam sie, ze sie myslisz.
Art. 56. 1. Osoba... która.. pełni funkcję publicza ma obowiązek złożenia oświadczenia... w terminie JEDNEGO MIESIACA od dnia doręczenia powiadomienia. - jest wiec okreslony termin - 1 mc. Art. 57. 1. W przypadku niezłożenia w terminie oświadczenia ... następuje skutek określony w art. 21e ust. 1. 2. POZBAWIENIE FUNKCJI PUBLICZNEJ osoby ... następuje z mocy prawa z dniem, w którym upłynął termin do złożenia oświadczenia. Dziennikarz na mocy tej ustawy pełni FUNKCJE PUBLICZNA. Jesli nie zlozy oswiadczenia w teminie 1 m-ca, na mocy prawa przestanie byc dziennikarzem. Artykuly te lamia konstytucja III RP (innej nie ma, a kto twierdzi inaczej jest klamca), a w szczeglnosci WOLNOSC SLOWA i NIEZALEZNOSC MEDIOW. Na mocy ustawy dziennikarze zostana pozbawieni prawa do gloszenia swoich pogladow, a na media zostaje nalozony kaganiec. Ideologia doporowadzona do absurdu dziala przeciwko sobie:) (nie pamietam kto to napisal). Historia zatoczyla kolo i jestesmy w okolicach ...stanu wojnnego, gdy wyrzucano z pracy niepokornych dziennikarzy i zamykano gazety na mocy prawa. Ewa Milewicz bedzie wiec musiala zejsc do "podziemia" i pisac pod pseudonimem, a oficjalnie sprzedawac guziki. Ciekawe czy ABW bedzie scigalo piszaca w podziemiu dziennikarke i syna Mazowieckiego (ktory tez zejdzie do "podziemia":). Nie wiem czy sie bac, smiec, czy płakac. W tej ustawie jest wiecej takich kwiatkow, ktore łamia konstytucje. Nie wiesz nie wiesz co jest napisane w art. 21e ust. 1. i czy ktos juz skierowal ten gniot do Trybunału Konstytucyjnego? 2007/03/08 18:39:41
Zgadzam sie z Toba Tingri. Jakos ci wszyscy obroncy praworzadnosci staraja sie nie zauwazac, ze to wlasnie lustracja dziennikarzy przez aparat panstwowy lamie najwyzsze prawo. Slyszalem co prawda pokretny wywod, ze p. Milewicz przestanie byc tylko dziennikarzem w rozumieniu ustawy, a pisac dalej moze za darmo. Bardzo mi sie to spodobalo gdy wyobrazilem sobie sytuacje, ze najpierw pisze, a potem wystepuje do sadu pracy - bo za prace nalezy sie wynagrodzenie. Ktora ustawe wtedy zmieniliby nasi poslowie? Kodeks Pracy? A jak GW opublikuje artykul Ewy Milewicz to kogo zamkna? Gazete? Autorke? A moze najlepiej otumanionych przez Michnika czytelnikow? Ustawa poszla do TK. Ale nawet gdyby on nie zareagowal, to Trybunal Europejski zmiecie ten gniot. Tylko dlaczego wsrod wiekszosci dziennikarzy panuje taka zgoda na ograniczanie ich praw? A co z gospodynia tego bloga? 2007/03/08 19:38:59
Dziennikarz nie pełni żadnej funkcji publicznej. Pani redaktor Milewicz nie złoży oświadczenia a następnego dnia zaniesie swój nowy tekst do Wyborczej, która go wydrukuje. I co się stanie? Nic. Kompletnie nic, ponieważ nie wprowadzono żadnej realnej sankcji. Nie ma zakazu drukowania tekstów, które nie zostały napisane przez dziennikarzy, ani przez osoby które "utraciły funckję dziennikarza". Wyborcza, zatrudniając panią Milewicz i publikując jej teksty, nie naruszy żadnego przepisu i nie będzie można wyciągnąć wobec niej żadnych konsekwencji. O tym kto może być dziennikarzem decyduje czytelnik, a nie żadna ustawa. Powtarzam - utrata funcji publicznej przez dziennikarza nie ma żadnej treści prawnej.
W TK może być dziwnie, ponieważ w pierwszej skardze zaskarżono przepisy już nieobowiązujące, ktore w dodatku nigdy nie weszły w życie. Nie wiem czy dopuszczalne jest rozszerzenie skargi na nowe przepisy, przeforsowane przez prezydenta. 2007/03/08 20:14:46
Jesli przyjac twoja interpretacje to sytuacja jest groteskowa. Dziennikarz, ktory nie zlozy oswiadczenia przestanie byc dziennikarzem. Bedzie pisal jednak dalej jako osoba prywatna. Czyli nie bedac dziennikarzem jednak będzie dziennikarzem. Gombrowicz cała geba:) A jestes pewien ze bedzie mogl dalej pisac jako osoba prywatna? Czy ustawa w ktoryms miejscu przypadkiem nie definiuje tego kto jest dziennikarzem? Jak dobrze pamietam "Jest nia osoba, ktora pisze do gazet, itd...." [przytaczam z pamieci). Nie mozna wiec pisac tekstow w gazecie nie bedzac dziennikarzem. Tak wiec az tak smiesznie jednak nie jest jak sugerujesz. Pod swoim imieniem i nazwiskiem dziennikarz ktory nie zlozy oswiadczenia nie bedzie mogl publikowac.
2007/03/08 22:50:22
Oto, co mówi i jak myśli J. Kaczyński o dziennikarzach (i nie tylko):
"Można było wnosić, że (Wildstein) jest to człowiek, który rozumie realia rzeczywistości. Problem w tym, że on tych realiów nie zrozumiał" Wicie, rozumicie? REALIA . . . "(Za poprzednich rządów w TVP) zupełnie nie ukrywano politycznych preferencji. Jestem przekonany, że teraz tego nie będzie." Znaczy, teraz będą UKRYWAĆ? "Nic takiego się nie stało, co pozwala stwierdzić, że te hasła (dzięki którym PiS wygrało wybory) nie są dotrzymywane w ramach realiów, jakie mamy". No tak, w ramach "realiów", jakie ONI mają, nic takiego się nie stało . . . ". . . słyszymy, że jesteśmy agresorami, którzy niszczą polskie stosunki z innymi krajami. Zresztą na tę nutę nastawione były też wszelkiego rodzaju instytucje dostarczające informacji i analiz rządowi. Teraz to się zmienia". Ten Kaczyński jest zupełnie jak Xerxes, wódz-bóg Persów, który kazał ścinać doradców mówiących nie to, co chciał usłyszeć. I to jest premier? Nasz premier? (cytaty z dzisiejszej "Rz" nr 57) (08.03.2007) 2007/03/08 23:27:07
A co, dziennikarze to świete krowy? Jak księży to mozna się nad nimi pastwić. I wydawać wyroki. A sami to co są lepsi? Absolutnie nie zgadzam się, żeby dziennikarze nie podlegali lustracji. Co więcej powinni!
2007/03/09 04:00:06
@ RADFAM
Alez lustrowac! Chociazby dlatego, ze teczki istnieja i co chwila przeciekaja do informacji publicznej. Ja osobiscie nie boje sie wrogiego knucia przeciwko demokracji przez osoby ktore zgodzily sie donosic w zupelnie innych czasach. Natomiast niepokoi mnie to, ze wciaz ktos postronny dociera do jakby nie bylo tajnych dokumentow i ma teoretyczna mozliwosc szantazowania kogos, kto juz wczesniej okazal sie podatny na naciski. Ujawnic wiec wszystkim i czesc. Tyle ze ten sposob jest jednym z mozliwie najglupszych. A wlasciwie w pomysle chytrym, ale nie przemyslanym jesli chodzi o konsekwencje. Bo mozna przeciez wszystko ujawnic, ale sankcji prawnych dla tych umoczonych nie mozna wprowadzic. A tak wprowadza sie oswiadczenia liczac, ze czesc TW sklamie. I to klamstwo staje sie juz przestepstwem. Wszystko byloby fajnie, a tu wyskakuje jakas EM, do ktorej przeszlosci nie ma sie jak przyczepic - i zaczyna pruc misternie utkana siec. Stworzono paradoks, w ktorym EM moze utracic prawa obywatelskie, a taki Maleszka(jesli zlozy oswiadczenie) juz nie. 2007/03/09 16:49:25
Polecam wpis na blogu Wojciecha Sadurskiego. Drodzy komentatorzy nadal uważam, że ustawa przewiduje sankcje o których piszę. Jeśli chodzi o księży, to oni lustracji ustawowej nie podlegają, nie składają oświadczeń. Są lustrowani, bo otwarte są archiwa IPN, do których naukowcy, a wkrótce także dziennikarze będą mieli nieograniczony dostęp. Będą drukowane listy współpracowników SB, więc oświadczenia są tylko dodatkiem. Dziennikarze, tak jak i wszyscy obywatele, będą zlustrowani - niezależnie od tego, czy złożą oświadczenia czy nie.
2007/03/09 17:46:03
Jestesmy pod wrazeniem. Obejrzalysmy wlasnie klip z Ciocią
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3975888.html Ciociu, bedziesz gwiazdą, masz osobowosc telewizyjną. Niech tylko Zootechnisia reaktywuje Telewizyjne Technikum Rolnicze. 2007/03/10 01:33:30
"Jak panna brzydka i nieposażna, to musi być miła." - Oto motto życiowe ministra Władysława Bartoszewskiego i credo jakim sie kierował reprezentujac Polskę w świecie.
Taką właśnie rolę słodziutkiego cukiereczka, milusiej panny wyznaczył Władysław Bartoszewski, Geremek i spółka Polsce w stosunkach z zagranicą - czyli bycia MIŁYM, usłużnym, pokornym... Ten syndrom dworskiej gnidy cechował i nadal cechuje cały czas naszą lewacką lumpen-elytę z PO i LSD, w tym i byłe MSZ... Dlatego też cały czas łazili na czworakach by móc łatwiej lizać tam gdzie ich Oblubieńcy najbardziej lubią... 2007/03/10 09:51:26
Niestety Ciociu nie tak predko jak myslalysmy awansuje Ciocia do Telewizyjnego Technikum Rolniczego, musi Ciocia wczesniej popracowac nad rzetelnoscia i pozbyc sie tresury z GW,na zawsze.
Liliana Sonik pisze w Rzepie: "Ze zdumieniem odkryłam, że moje nazwisko figuruje wśród osób, które podpisały list do parlamentarzystów apelujący o odstąpienie od prób wprowadzenia zmian w konstytucji i wpisania do niej obowiązku ochrony życia poczętego. W piątek rano zadzwonił telefon: - Z jakich przyczyn podpisała pani list u prezydentowej Kaczyńskiej? - Nie podpisałam listu, tylko odbiór. - Odbiór konstytucji? - Jakiej konstytucji? Podpisałam odbiór goździka otrzymanego z okazji Dnia Kobiet. - Pani żartuje, a ja jestem poważną dziennikarką - Wszystkie tak mówimy. A o co tak naprawdę chodzi? Tak absurdalnie wyglądała moja rozmowa z pewną młodą dziennikarką, bo nieco starsze dziennikarki wpuściły mnie w tak zwane maliny. Nie podpisałam listu zredagowanego przez Monikę Olejnik. Nikt mi tego listu nie pokazał, nikt nawet nie zapytał, co o nim myślę. Drogie koleżanki, jeśli dużo mówicie o ubezwłasnowolnieniu kobiet, nie róbcie rzeczy, które doprawdy wyglądają na ubezwłasnowolniający psikus. Stara prawda mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego. Dlatego podpisałabym list żądający zachowania ustawy antyaborcyjnej w kształcie dziś obowiązującym. Tyle że nie miałam takiej możliwości. I gdzie tu osławiona wolność wyboru?" www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070310/druga_strona_a_3.html 2007/03/10 11:55:30
Przepraszam, iż umieszczam połączenie, ale tak będzie łatwiej. :/
wyziewy.blox.pl/2007/03/Kiedy-lustro-rodzi-nieprzejrzystosc.html 2007/03/10 12:45:54
Krzysztof Plechicki napisał na: www.abcnet.com.pl (pod odpowiedzią p. Zarębskiego p. Zrembie): "Zawsze myślałem, żę DZIENNIKARZE I NAUKOWCY - ZAWSZE CHCĄ ODKRYWAĆ (- A NIE ZAKRYWAĆ), PRAWDĘ...
... ale w Polsce, w mediach post-pezetpeerowskich i post-sowieckich WIDAĆ (i SŁYCHAĆ) jest inaczej!" Nota bene słyszałem, też wczoraj coś podobnego w wypowiedzi prof. Zybertwowicza (UMK) na TVN24, że naukowcy, socjolodzy zapewne niedługo będą badać FENOMEN dziennikarzy i tych naukowców, którzy nie poszukują PRAWDY, ale chcą ją UKRYĆ... 2007/03/13 21:15:22
Jestem za lustracją dziennikarzy. Dlaczego nie, czy dziennikarze to świete
krowy? Jak księży to mozna się było nad nimi pastwić. I wydawać wyroki. A sami dziennikarze to co są lepsi? Absolutnie nie zgadzam się, żeby dziennikarze nie podlegali lustracji. Co więcej powinni! |
|