O polityce, o gospodarce i o stu innych sprawach - Dominika Wielowieyska
Blog > Komentarze do wpisu
Kaczyński i Tusk nie lubią konserwatystów

Konserwatyści zostali zepchnięci do narożnika zarówno w Platformie Obywatelskiej, jak i w Prawie i Sprawiedliwości. Ale to Jarosław Kaczyński, a nie Tusk, powinien obawiać się ich buntu.

Zarówno w Platformie Obywatelskiej, jak i Prawie i Sprawiedliwości dominuje styl wodzowski, a to nie podoba się niektórym członkom tych ugrupowań. W PO mamy dwór Tuska – grono zaufanych współpracowników, którzy ponad statutowymi ciałami partyjnymi decydują o kluczowym sprawach. Jarosław Kaczyński także przyznał się do tego, że omijał gremia decyzyjne i jednoosobowo kierował swoim ugrupowaniem. Tusk wypchnął z PO Płażyńskiego, Olechowskiego, Rokitę, a grupa konserwatywnych polityków spod znaku Bogdana Zdrojewskiego czy Jarosława Gowina czuje się zdominowana przez ludzi dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. O wiele gorzej od Gowina czy Zdrojewskiego poczuli się w swojej partii Kazimierz Michał Ujazdowski i Paweł Zalewski. A nawet , zwany niegdyś trzecim bliźniakiem, Ludwik Dorn. Cała trójka na znak protestu zrezygnowała z funkcji wiceprzewodniczących partii, bo bezskutecznie domagała się kolegialnego podejmowania decyzji. Wydawałoby się z pozoru, że w obu partiach mamy podobną sytuacją, z tą tylko różnicą, że PO wygrała wybory. Ale tylko z pozoru.

Partia polityczna z założenia nie jest organizacją rządzącą się w pełni demokratycznymi regułami. Pozycja lidera musi być silna, w innym przypadku trudno liczyć na sukces w wyborach. Dlatego Jarosław Kaczyński ma rację, że zbyt częste międlenie tego czy innego problemu na licznych naradach i konwentyklach prowadzi do paraliżu i niemocy każdego ugrupowania. Szef partii musi mieć możliwość szybkiego reagowania na nowe wydarzenia, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej.

Wszystko prawda. Jest jednak fundamentalna różnica pomiędzy PO i PiS, która sprawia, że Kaczyński powinien poważnie przejąć się postawą swoich trzech partyjnych kolegów. Ujazdowskiemu i Zalewskiemu nie chodzi bowiem o same wpływy dla wpływów, nie chodzi im nawet o przegrane wybory, tylko o to, że wielokrotnie czuli się zażenowani postępkami czy decyzjami swojego lidera. Wielokrotnie musieli połykać własny język w czasie, gdy Jarosław Kaczyński zdecydował o bezpardonowym przejęciu TVP, wyrzucając Bronisława Wildsteina (Ujazdowski wtedy cicho protestował), gdy Anna Fotyga zaliczała kolejne wpadki (Zalewski zadawał niewygodne pytania za co został zawieszony w prawach członka PiS).A Zbigniew Ziobro nie czekając na wyroki sądu orzekał, kto jest mordercą, a kto nie. Siedzieli cicho, gdy szef CBA Mariusz Kamiński urządzał z pomocą TVP pokazówkę w z Beatą Sawicką w roli głównej, co miało dowieść, że cała Platforma jest skorumpowana do szpiku kości. Wielu innych członków PiS-, którzy do tej pory nie polemizowali ze swoim liderem, czuło się tak samo. Być może zaskoczeniem było to, że do Ujazdowskiego i Zalewskiego dołączył Dorn, ale on też miał dosyć niektórych decyzji Kaczyńskiego. Tyle tylko, że Dorn milczał, a nawet bronił Kaczyńskich. Wychodził z założenia w kampanii nie ma czasu na toczenie wewnątrzpartyjnych dyskusji. Ale po wyborach – owszem. Nie zapominajmy, że wcześniej przegrał w starciu ze Zbigniewem Ziobro i stracił posadę szefa MSWiA. Także dlatego, że nie podobało mu się to, co robi Ziobro. I nie akceptował niektórych decyzji personalnych premiera. Jego udział w buncie to prawdziwa porażka Kaczyńskiego, bo jeśli tak lojalny współpracownik zdecydował się na ów desperacji krok, to oznacza, że partii niezadowolenie będzie rosnąć. Liderzy PiS-u- szczególnie Jarosław Kaczyński - nie chcą lub nie dostrzegają tej istotnej różnicy między swoją partią a Platformą. Pytani o rezygnację trójki wiceprezesów powtarzają w kółko, że w PO też panuje dwór Tuska.

Owszem Tusk nie boi się niezadowolenia w swojej partii, bo na razie świętuje zwycięstwo. Ale rzecz w tym, że Tusk nie musi się obawiać buntu także z innych powodów: politycy, którzy czują się lekceważeni, raczej nie odczuwali zażenowania z powodu decyzji swojego lidera. Może niektóre pomysły Tuskowego dworu mogły nie przypaść im do gustu, ale nie da się tego porównać z traktowaniem mediów publicznych czy sojuszem z ks. Rydzykiem. Konflikty mają w PO przede wszystkim charakter personalny, a nie ideowy. Przyczyną rozpadu Platformy mogła być decyzja czy wchodzić w koalicję z PiS czy z LiD. Ale ten dylemat już zniknął, nie ma więc żadnego istotnego sporu światopoglądowego. Dlatego groźba buntu w PiS-ie jest o wiele większa niż w PO. Może nie nastąpi on dziś, może nie będzie rozłamu, ale ferment pozostanie. Bez próby rachunku sumienia i dogadania się z buntownikami PiS może słabnąć z miesiąca na miesiąc.

środa, 14 listopada 2007, dominika.wielowieyska

Polecane wpisy

  • W trosce o los "Rzeczpospolitej"

    Czy Platforma Obywatelska będzie chciała wpływać na kształt kierownictwa „Rzeczpospolitej”? Takie obawy mogą się pojawić przy prywatyzacji dziennika

  • Rzepa kreuje Dzięcioła

    Brawo! Udało się! Do tej pory ci fatalni politycy PO dzielili włos na czworo, kręcili, gorzej – mówili, że żadnych czystek w urzędach nie będzie. Brakował

  • Pawlak do rządu marsz

    Waldemar Pawlak powiedział, że nie musi być w rządzie. Wiele wskazuje na to, że chciałby być marszałkiem Sejmu. To układ bardzo niezdrowy. Najlepiej byłoby, aby

Komentarze
marzatela
2007/11/14 17:24:37
Cóż, nie ma ludzi o jednakowych poglądach na wszystko. W każdej partii jest pewna różnica poglądów i szersze spektrum opinii na dany temat. Dla mnie podstawową różnica jest jednak cos innego - "dwór" Tuska nie cytuje wodza z maślanym wzrokiem, nie powtarza bezmyślnie wszystkiego, co Kaczyński powiedział, ufając całkowicie geniuszowi przywódcy. W "zakonie PC" jest to niestety norma.
-
2007/11/14 20:25:47
Orgie ohydy do jakich dochodziło i nadal dochodzi na forach GW, Onetu i innych

A czemu obłudniku zapomniałeś o forumowiczach Gazety Wyborczej? Wg ciebie na forach GW to jacy ludzie bywają? Lepsi?? Nie wkurzaj mnie Osiecki!! Od końca 2005r. obserwuję różne fora więc dobrze wiem do jakich dochodziło tam orgii ohydy! Dlatego wiem, że na forach GW udzielają się najprymitywniejsze zezwierzęcone osobniki jakie mogą istnieć na tym świecie!! Osobniki bedące produktem prania mózgów przez Gazete Wyborczą która ciągle judzi i sieje nienawiść by skłócać i dzielić społeczeństwo na tych lepszych i gorszych!!!

A ta zezwierzęcona hołota, jak te muchy leci tam gdzie najbardziej śmierdzi!! Czyli do swego Pana, gdzie czuje się bezpiecznie jak u siebie w domu!! Do tego mogą tam, na łonie swego guru wyartykułować to czego nauczyli się na pamięć ci bezmyślni czytacze katechizmu ojca Michnika! A te gnojki o mentalności dworskiej gnidy koniecznie chcą się przypodobać swemu Panu. Wiedzą co mu najwiekszą radość może sprawić, więc nie słysząc przygan, poniżają i plują na wszystko co nie reprezentuje opcji ojca Michnika!!

Więc jak śmiesz Osiecki stosować takie porównania?? Czy my się czepiamy Osiecki ciebie by tylko się czepiać, czy też mamy do tego 100% powody? Czy my, jak tamte gnojki z forów Onetu, GW, czy o2 ubliżamy komuś?? Poniżamy kogoś? Plujemy i oczerniamy kogoś? Ciebie Osiecki? Czy też tylko ostro krytykujemy ciebie Osiecki za to co popełniłeś? Za to, że jesteś pozbawiony etyki dziennikarskiej? Że manipulujesz informacjami??

Wiec jeszcze raz pytam!! Osiecki!! Jak masz w ogóle czelność nas przyrównywać do tamtych wyplutych z wszelkich zasad i honoru umysłowych i moralnych impotentów?? To się normalnie w głowie nie mieści! To niesłychana podłość i bezczelność nie mająca precedensu!
-
2007/11/14 20:26:43
@Chrabota, napisałeś: "PS. W nawiązaniu do poprzedniego wpisu jedno wyznanie: TAK SAMO OBRAŻA MNIE LECH WAŁĘSA GDY ODZYWA SIĘ WULGARNIE BĄDŹ NIEUPRZEJMIE O PREZYDENCIE I PREMIERZE JAK MINISTER ALEKSANDER SZCZYGŁO, KIEDY NAZYWA WAŁĘSĘ ZDRAJCĄ!"

Może wiec zapytam cie łaskawco o coś takiego, Chrabota:

Idziesz z żoną ulicą i nagle ja podchodzę do was i bez wyraźnego powodu daje ci z całej siły w pysk. Następnie flekuję cie buciorami jak leżysz na chodniku, a tłum ludzi kibicuje, wyjąc: dokop mu, dokop!! zabij gnoja!!! Wyrżnij go w mordę!! Wyrżnij tę watahę!!... Aha... Chrabota... pamietaj, że ten tłum wyjących polityków z PO, dziennikarzy i wszelkiej maści autorytetów wyje w sposób wyzej opisany przez dokładnie 2 lata!

I dalej... Ty Chrabota jakimś cudem podnosisz sie z ziemi, i zaczynasz mnie napindalać, też tłukąc pięścią po pysku... łapiesz temat Chrabota?? I teraz pytanie za 100 punktów. Chrabota, wg ciebie kogo powinniśmy krytykować?? Bandziora ktory napadł na niewinnego człowieka, czy napadniętego który dokopał bandziorowi?

I jeszcze pytanie pomocnicze. Chrabota, w 1939r. Polacy strzelali do żołnierzy hitlerowskich którzy napadli na Polskę, prawda? No oki. Wiec teraz odpowiedz mi: Czy Polacy mieli prawo stosować przeciwko agresorowi taką samą broń jaką zostali zaatakowani? Czy też wg ciebie nie powinni strzelać byś nie musiał uznać obrońców Polski za chamów typu SZCZYGŁO??
----
Zauważam, że to nie jest to samo. Nazwanie kogoś zdrajcą nie jest chamstwem jeśli są ku temu podstawy. Zaś chamstwo jest chamstwem. strażniczka
-
2007/11/14 20:52:25
Hitlerowska metoda na zrobienie z przeciwników półludzi.

Wystarczy posłuchać, jak zwolennicy tolerancji mówią o słuchaczach "Radia Maryja", albo o swoich przeciwnikach. To stara, hitlerowska metoda na zrobienie z przeciwników półludzi.

Sugerują, że poglądy innych ludzi wynikają z defektu mózgu spowodowanego starością (starzy ludzie są bardziej konserwatywni), że to przez brak wykształcenia, albo że to homofobia, która zapewne niedługo Światowa Organizacja Zdrowia wpisze na listę chorób zakaźnych i zaleci izolację + elektrowstrząsy. Grim Sfirkow
-
2007/11/14 21:18:34
"Konserwatyści" z Unii Wolności. :-)))

LOL

:-)))
-
2007/11/17 08:01:12
Aniołku - mówię o Karcie - przeczytaj swój tekst i zastanów się czy ty przypadkiem nie opisujesz sam siebie, choć wydaje się, że opisująsz ludzi sympatyzujących z GW?
-
2007/11/17 08:22:37
Z całym szacunkiem, ale dla mnie ciągle jest duża różnica ideowa między ludźmi z byłego KLD a na przykład Rokitą. Fakt, Tusk i przyjaciele wysiedli z tramwaju liberalizm na przystanku Platforma Obywatelska, bo zdali sobie sprawę, że głosząc hasła liberalne można w Polsce mieć poparcie rzędu 5%. Ale - jednak są mimo wszystko bardziej przywiązani do neutralności światopoglądowej państwa niż Rokita (o takim ex-ZChNowcu Niesiołowskim nie mówiąc).